fot. Stal Kraśnik
Blisko 80-letnia historia Stali Kraśnik znalazła się na krawędzi. Brak nowego zarządu i narastające problemy finansowe doprowadziły do wycofania drużyny z III ligi.
Pierwsze formalne kroki prowadzące do zakończenia blisko 80-letniej historii FKS Stal Kraśnik stały się faktem. Podczas czwartkowego Walnego Zebrania członków stowarzyszenia nie znalazła się żadna osoba gotowa przejąć odpowiedzialność za funkcjonowanie klubu obciążonego znacznym zadłużeniem. Sprawa ma teraz trafić do sądu oraz prokuratury.
Brak chętnych do przejęcia sterów
Najważniejszym punktem zebrania był wybór nowego zarządu stowarzyszenia. W poprzednich dniach gotowość do objęcia funkcji prezesa deklarował Karol Grządka, jednak uzależniał ją od osiągnięcia porozumienia obecnych władz – z prezesem Marcinem Jędrasikiem na czele – z zawodnikami oraz od przejęcia przez zarząd odpowiedzialności za spłatę zobowiązań wobec piłkarzy. Do rozmów z drużyną ostatecznie nie doszło, a brak porozumienia sprawił, że nie pojawili się kolejni kandydaci do prowadzenia klubu.
Narastające problemy organizacyjne i finansowe
W trakcie dyskusji podkreślano, że sytuacja Stali staje się coraz bardziej złożona, a pojawiające się zastrzeżenia wobec działań dotychczasowych władz nie ograniczają się jedynie do kwestii zadłużenia. Przedstawiciele samorządu – burmistrz Kraśnika Krzysztof Staruch oraz dyrektor MOSiR Michał Stawiarski – zaznaczyli, że miastu zależy na dalszym funkcjonowaniu piłki nożnej, zwłaszcza w obszarze szkolenia dzieci i młodzieży. Jednocześnie podkreślono, że obowiązujące przepisy uniemożliwiają pokrywanie zobowiązań finansowych stowarzyszenia ze środków publicznych.
fot. Kraśnik24.pl
Na spotkaniu nie pojawili się członkowie ustępującego zarządu, w tym prezes Marcin Jędrasik oraz wiceprezes Maciej Poleszak. Mimo złożonych rezygnacji – do czasu wyboru nowych władz – formalnie nadal odpowiadają oni za funkcjonowanie klubu i podjęte wcześniej decyzje.
Uchwały i zawiadomienia do instytucji
Członkowie stowarzyszenia obecni na zebraniu przyjęli trzy kluczowe uchwały. Pierwsza zobowiązuje komisję rewizyjną do złożenia w prokuraturze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa związanego z niegospodarnością i działaniem na szkodę klubu. Druga dotyczy skierowania do Sądu Gospodarczego w Lublinie wniosku o ustanowienie kuratora dla stowarzyszenia. Trzecia przewiduje poinformowanie Polskiego Związku Piłki Nożnej oraz Lubelskiego Związku Piłki Nożnej o sytuacji organizacyjnej i wycofaniu pierwszego zespołu z rozgrywek III ligi.
Wycofanie drużyny w trakcie sezonu – co mówią zasady
Reguły stosowane powszechnie w polskiej piłce, znane z interpretacji przepisów niższych lig, określają konsekwencje wycofania zespołu w trakcie sezonu.
Jeżeli drużyna rozegrała mniej niż 50% zaplanowanych spotkań, wszystkie jej wyniki są anulowane i usuwane z tabeli – tak, jakby nie brała udziału w rozgrywkach.
Jeżeli natomiast rozegrano co najmniej połowę meczów, dotychczasowe wyniki pozostają w tabeli, a wszystkie niewykonane spotkania są weryfikowane jako walkowery 0-3 na korzyść przeciwników. Takie podejście stanowi standardową praktykę opartą na interpretacjach regulaminowych w polskiej piłce niższych lig.
Oznacza to, że nawet minimalne przekroczenie połowy rozegranych kolejek powoduje zachowanie wcześniejszych rezultatów, przy jednoczesnym zaliczeniu pozostałych meczów jako porażek walkowerem.
Wpływ na klasyfikację końcową
Ponieważ Stal Kraśnik rozegrała ponad połowę spotkań sezonu (18 meczów), wyniki osiągnięte do momentu wycofania pozostają w tabeli zachowane są więc punkty, bilans bramkowy oraz miejsca rywali. Niewykonane mecze zostaną uznane za walkowery, co wpłynie na dorobek punktowy pozostałych drużyn.
Ostateczna tabela i klasyfikacja końcowa zostaną ustalone właśnie na tej podstawie. W praktyce oznacza to, że wycofanie Stali nie doprowadzi do anulowania całego sezonowego dorobku zespołu.
Konsekwencje sportowe na przyszłość
Wycofanie się z rozgrywek w trakcie sezonu wiąże się również z utratą prawa gry na tym poziomie w kolejnym sezonie. W takich przypadkach drużyna musi rozpocząć rywalizację od niższej ligi – najczęściej od klasy okręgowej lub innego poziomu wskazanego przez właściwy wojewódzki związek piłki nożnej.
Tym samym przyszłość piłki seniorskiej w Kraśniku pozostaje dziś dużą niewiadomą.