2026-02-02 10:39:41

Mateusz Stolarski: To był nasz Motor, który potrafi się poświęcić i robić show

fot. Motor Lublin
fot. Motor Lublin
 - Nie mamy najlepszych zawodników w lidze, nie mamy najlepszego trenera ani sztabu w lidze, ale dzisiaj jedyne, czego wymagałem od zawodników, to żeby to był nasz Motor. Nasz Motor bez kalkulacji, bez zastanawiania się. Nasz Motor, który potrafi się poświęcić, który potrafi się wspierać. Nasz Motor, który potrafi po prostu robić show - mówił Mateusz Stolarski po zwycięstwie nad Pogonią Szczecin. 
 
Motor Lublin pokonał Pogoń Szczecin 2-1 na inaugurację drugiej części sezonu w PKO Ekstraklasie. Podopieczni Mateusza Stolarskiego zrewanżowali się "Portowcom" i dopisali ważne punkty do ligowej tabeli. 
 
- Powiedziałem zawodnikom przed meczem, że dzisiaj nie gramy 11 na 11. Dzisiaj gramy z tymi ośmioma tysiącami, które były na stadionie.
 
- Mamy zdecydowaną przewagę i pomimo chłodu i panujących warunków nie chcieliśmy mieć nastawienia, że trzeba grać, tylko żeby się cieszyć z tego, że już gramy, że już wróciliśmy, bo dobrze wyglądaliśmy przez te ostatnie cztery tygodnie i uważaliśmy, że to jest dobry moment, aby zagrać mecz ligowy, aby rozpocząć nową rundę - mówił Mateusz Stolarski. 

Mateusz Stolarski: Weszliśmy z dużym impetem w przeciwnika

Motor Lublin od początku narzucił wysokie tempo, agresywnie zaatakował rywala i szybko objął prowadzenie. Trener zwraca uwagę na intensywność gry i konsekwentne szukanie podań za linię obrony przeciwnika.
 
- Początek też taki był. Weszliśmy z dużym impetem w przeciwnika. Szybko zdobyliśmy bramkę. Raz za razem szukaliśmy tych piłek za linią obrony.
 
- Wiedzieliśmy, że Pogoń na wahadłach wystawi zawodników ofensywnych, szczególnie od swojej prawej strony. Wiedzieliśmy, spodziewaliśmy się tego i o ile to da duży argument ofensywny, to o tyle w obronie będzie problem.
 
- Bramka padła z tego podania za linię obrony, ale byłem bardzo zadowolony z tego, że dwa nasze skrzydła sprawiały zagrożenie przeciwnikowi. Do bramki na 2:1 wydaje mi się, że to było naprawdę bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu - podkreślił opiekun Motoru Lublin. 

Przewaga Pogoni Szczecin

- W drugiej połowie Pogoń sprawiała nam trochę problemy z tym, że widać było, że chciała bardziej kierować piłki do swoich środkowych pomocników. Mieli czwórkę ludzi w środku: dwie szóstki, dwie dziesiątki.
 
Dwie szóstki ich bardzo mocno obniżały i pozycje Greenwooda i Grosickiego powodowały, że dobrze pozycjonowali się między liniami i mieliśmy problemy z tym, że chcieliśmy jednocześnie iść do pressingu, a z drugiej strony był problem ze skróceniem i zamknięciem podań pomiędzy. I tym Pogoń się napędzała.
 
Może nie tworzyła topowych sytuacji, ale miała przewagę, to trzeba przyznać. Rzut karny – słuszny rzut karny. Bardzo dobra decyzja sędziego. Iwan nam pomaga naprawdę w kapitalny sposób, broniąc jedenastkę - mówił dalej Mateusz Stolarski. 

Mateusz Stolarski: To był nasz Motor, który potrafi się poświęcić i po prostu robić show

Mateusz Stolarski przyznał, że Motor nie ma najlepszych nazwisk ani największego sztabu, ale oczekuje od zawodników zaangażowania, odwagi i gry bez kalkulacji.
 
- Wywozimy ważne trzy punkty. Bardzo ważne, bo ta liga jest naprawdę bardzo ciężką ligą. Dalej nie wiemy, w którą stronę podąży Motor. W tabeli w tej rundzie cały czas to się jest na zakładkę. Raz patrzymy do góry, raz patrzymy w dół.
 
- Nie mamy najlepszych zawodników w lidze, nie mamy najlepszego trenera ani sztabu w lidze, ale dzisiaj jedyne, czego wymagałem od zawodników, to żeby to był nasz Motor. Nasz Motor bez kalkulacji, bez zastanawiania się. Nasz Motor, który potrafi się poświęcić, który potrafi się wspierać. Nasz Motor, który potrafi po prostu robić show - dodał szkoleniowiec Motoru Lublin. 
 
YouTube Thumbnail
Play

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.