2024-02-10 16:42:19

Asseco Resovia Rzeszów pokonała PSG Stal Nysę

Asseco Resovia wypunkowała PSG Stal Nysę. Fot. Monika Pliś
Asseco Resovia wypunkowała PSG Stal Nysę. Fot. Monika Pliś
Rzeszowscy siatkarze siegnęli po kolejne trzy punkty w ligowych rozgrywkach. Z wyjątkiem trzeciego seta, pozostałe partie przebiegały pod dyktando Resovii, która w pokonanym polu pozostawiła PSG Stal Nysę, wygrywając 3-1.  
Po emocjonującym starciu w Pucharze CEV, podopieczni Giampaolo Medeiego nie mieli czasu na odpoczynek i już w sobotnie popołudnie wrócili do gry. W meczu 21. kolejki PlusLigi, Asseco Resovia Rzeszów rywalizowała z PSG Stalą Nysa. Dzisiejsze spotkanie zapowiadało się ciekawie ze względu na osobę Macieja Muzaja, który w poprzednim sezonie reprezentując rzeszowian miał wydatny udział w wywalczeniu przez nich brązowego medalu mistrzostw Polski. 

Koncert gry Resovii w pierwszej partii

Opiekun gospodarzy mocno zaskoczył przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Włoch dał odpocząć zawodnikom, którzy w ostatnich tygodniach grali najwięcej i dał szansę rezerwowym. Ten, wydawałoby się, eksperymentalny skład rozpoczął pojedynek od mocnego uderzenia, zagrywki Fabiana Drzyzgi dały prowadzenie rzeszowianom 6-2. Szkoleniowiec gości, Daniel Pliński, widząc, że jego zespół ma spore problemy, zdecydował się na szereg zmian (na parkiecie pojawił się m.in. Muzaj), ale nie odmieniło to przebiegu wydarzeń. Kluczem do wyraźnej przewagi Resovii (16-6), okazała się skuteczna gra Jakuba Buckiego oraz Adriana Staszewskiego oraz praca na siatce, gdzie królował Bartłomiej Mordyl. Rozpędzone „Pasy” nie pozostawiły rywalom złudzeń, zwyciężając do 13 po bloku Staszewskiego na nyskim atakującym. 
 
Również drugi set rozpoczął się od prowadzenia Resovii. Swój dzień za linią 9. metra miał Drzyzga, który dwukrotnie ustrzelił przyjmujących z Nysy i było 6-1. Przyjezdni odrobili część strat dzięki zagrywkom Remigiusza Kapicy, ale podobnym zagraniem odpowiedział Klemen Cebulj i obie drużyny dzieliły cztery oczka, 8-4. Miejscowi mieli sporą przewagę w polu serwisowym, co przekładało się na problemy rywali w ofensywie. Dwukrotnie w boisko nie trafił Wojciech Włodaczyk i na tablicy wyników zrobiło się 14-6. Takich kłopotów nie mieli rzeszowianie, dzięki czemu ich rozgrywający mógł coraz częściej korzystać ze środkowych (w przeciwieństwie do poprzedniej odsłony, gdzie posłał tylko jedną piłkę w tę strefę). Przy stanie 20-10 ponownie pokazał się Kapica, dzięki czemu Stal zdążyła nieco zmniejszyć dystans. W końcówce goście zapunktowali blokiem, nie przeszkodziło to jednak zwyciężyć Resovii do 19. 

Zouheir El Graoui odwrócił losy trzeciej odsłony

Trener przyjezdnych ponownie zamieszał w wyjściowym ustawieniu na trzecią odsłonę, ale początkowo nie przyniosło to oczekiwanych rezultatów. Ponownie dało o sobie znać przyjęcie nyskiego zespołu, co było wodą na młyn dla rywali. As Jakuba Lewandowskiego sprawił, że rzeszowianie prowadzili już 9-4 i wydawało się, że wzorem poprzednich partii gospodarze dowiozą zwycięstwo do końca. Tymczasem przerwa na życzenie nyskiego szkoleniowca sprawiła, że jego zawodnicy wrócili do gry, po asie serwisowym Jakuba Abramowicza tracąc dwa punkty, 9-11. W sukurs swojemu koledze przyszedł Nicolas Zerba i gdy nyscy siatkarze zbliżyli się na zaledwie punkt, 13-14, musiał reagować szkoleniowiec Resovii. Gospodarze zupełnie stanęli gdy za linią 9. metra pojawił się Zouheir El Graoui. Marokańczyk nie chciał się pomylić, a po jego punktowej zagrywce Stal prowadziła 18-14. Serię kapitana gości przerwał dopiero Cebulj. Kolejne akcje należały do przyjezdnych, którzy z błędów rzeszowskich skrzydłowych i pewnie wygrali do 17 po ataku Włodarczyka.
 
"Pasy" z mocnym postanowieniem poprawy weszły w czwartego seta i na efekty nie trzeba było długo czekać. Atak z szóstej strefy skonczył Cebulj i gospodarze wygrywali 8-4. To właśnie Słoweniec powiększył przewagę o kolejne oczko, 11-6, dokładając kontrę z lewego skrzydła. To właśnie jego zagrywki okazały się decydujące dla końcowego wyniku. Przyjmujący pojawił się za linią 9. metra przy stanie 12-8 a opuścił je, gdy Resovia prowadziła 17-9. Ostatnie fragmenty tego widowiska, to radosna siatkówka z obydwu stron, kropkę nad i postawił Bucki, 25-16. Statuetka MVP trafiła do Fabiana Drzyzgi.

Asseco Resovia Rzeszów - PSG Stal Nysa 3-1 (25-13, 25-19, 17-25, 25-16)

Asseco Resovia Rzeszów: Fabian Drzyzga, Klemen Cebulj, Jakub Lewandowski, Jakub Bucki, Adrian Staszewski, Bartłomiej Mordyl, Michał Potera (L) oraz Miłosz Wróbel, Yacine Louati.
PSG Stal Nysa: Tsimafei Zhukouski, Zouheir El Graoui, Nicolas Zerba, Remigiusz Kapica, Michał Gierżot, Dominik Kramczyński, Kamil Szymura (L) oraz Kamil Kosiba, Maciej Muzaj, Patryk Szczurek, Wojciech Włodarczyk, Jakub Abramowicz.
 
Radosław Dudek

Czytaj także

Komentarze

Komentarze: 0

Rozwiąż działanie =

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij