2023-04-23 17:05:59

Mistrz Polski za silny dla rzeszowskich siatkarzy

fot. Asseco Resovia
fot. Asseco Resovia
Długo musiała siedzieć w głowach siatkarzy Resovii porażka w pierwszym meczu półfinałowym przeciwko mistrzom Polski. W niedzielne popołudnie oba zespoły zmierzyły się po raz drugi i także i tym razem lepsi okazała się Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Katem rzeszowskiego zespołu ponownie okazał się Bartosz Bednorz. Tym samym tylko cud mógłby uratować rzeszowian, by wrócili na decydujące starcie na Podpromie.

Podopieczni Tuomasa Sammelvuo od mocnego uderzenia rozpoczęli inauguracyjnego seta. Przy serwisach Davida Smitha pierwsze pięć punktów powędrowało na ich konto. Serię amerykańskiego środkowego przerwał dopiero Maciej Muzaj. Kędzierzynianie od początku narzucili żelazną taktykę w zagrywce. Upatrzyli sobie w przyjęciu Klemena Cebulja i utrzymywali wcześnie wypracowaną przewagę. W dalszym ciągu nie był sobą Torey DeFalco, który swój pierwszy atak skończył dopiero przy stanie 7-12. Nie mogło zatem dziwić, że Fabian Drzyzga kierował większość wystaw do Muzaja a ten odpłacał mu się skuteczną grą.

Rzeszowski atakujący był niestety osamotniony, stąd kiedy kolejną kontrę wykorzystał Bednorz, na tablicy wyników zrobiło się 14-21. W końcówce rzeszowianie nieco podreperowali dorobek punktowy, nie przeszkodziło to gościom w wygranej do 21 po zbiciu z prawego skrzydła Łukasza Kaczmarka.

Zupełnie inaczej weszli w drugą odsłonę zawodnicy Giampaolo Medei. Wprawdzie w dalszym ciągu nie potrafili znaleźć recepty na Bednorza, to jednak Muzaja wspomagał Jan Kozamernik,  dzięki czemu Resovia prowadziła 8-5. Przewaga rzeszowian nie utrzymała się jednak długo. Mocne serwisy Aleksandra Śliwki i gra blokiem wystarczyły, by kędzierzynianie wyrównali już w kolejnym ustawieniu. Ilekroć gospodarzom udawało się odbudować prowadzenie, to ZAKSA błyskawicznie odpowiadała i wynik oscylował wokół remisu.

 

Ostatnie fragmenty tej części meczu kibice oglądali na stojąco. Piłkę setową dał miejscowym Cebulj, posyłając asa w samą linię boiska. Rywale odpowiedzieli pewnym uderzeniem Śliwki, zaś w kolejnych akcjach punktowali środkowi obydwu zespołów. Bohaterem swojej drużyny został kapitan Zaksy. Jego zagrywka sprawiła, że kędzierzynianie wykorzystali już pierwszego setbola i do pełni szczęścia brakowało im jeszcze jednej partii.

 

Pomimo dwóch przegranych setów, w kolejnym gospodarze wskoczyli na wysokie obroty i zaczęli punktować przeciwników. Przy zagrywkach DeFalco Resovia osiągnęła najwyższą jak do tej pory przewagę, 11-4 i kontrolowała wydarzenia boiskowe. Szkoleniowcy obydwu ekip postanowili dać szansę rezerwowym. Rzeszowianie bez większych problemów powiększali prowadzenie, a prawdziwy szał na trybunach towarzyszył „czapie” jaką Mauricio Borges zafundował Kaczmarkowi. Miejscowi triumfowali do 18 i dali sobie szansę na przedłużenie całego pojedynku.

 

Kluczowym pytaniem przed czwartym setem było to, czy po urazie odniesionym w poprzedniej odsłonie Cebulj będzie w stanie kontynuować zawody. Obolały Słoweniec zdołał wejść na parkiet przy stanie 4-7. Pomimo nerwowego początku rzeszowianie zaczęli powoli odrabiać straty. Śliwka nadział się na blok Muzaja i było już tylko 12-13. Topniejące prowadzenie podziałało na mistrzów Polski jak płachta na byka. Podkręcili tempo i przy wydatnym udziale Śliwki odbudowali kilkupunktową przewagę, 12-16.

 

Opiekun gospodarzy zdecydował się na podwójną zmianę i ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Na lewym skrzydle zaciął się Bednorz i po kontrze w wykonaniu Jakuba Buckiego, Resovia traciła tylko jeden punkt, 18-19. Riposta przyjmującego gości była natychmiastowa. Poprawił i tak swoją imponującą skuteczność i… zamknął seta i całe spotkanie asami serwisowymi. W ten sposób przyjezdni wywieźli drugie zwycięstwo ze stolicy Podkarpacia. Statuetka MVP całego starcia była tylko formalnością.

 

Asseco Resovia Rzeszów 1-3 Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (21-25, 25-27, 25-18, 18-25)


 

Asseco Resovia Rzeszów:

Fabian Drzyzga (1), Torey DeFalco (7), Jakub Kochanowski (9), Maciej Muzaj (19), Klemen Čebulj (8), Jan Kozamernik (8), Paweł Zatorski (L) oraz Michał Kędzierski, Jakub Bucki (2), Mauricio Borges (1), Bartłomiej Mordyl (1), Michał Potera (L).

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle:

Marcin Janusz (2), Aleksander Śliwka (9), David Smith (7), Łukasz Kaczmarek (16), Bartosz Bednorz (29), Dmytro Pashytskyy (10), Eric Shoji (L) oraz Bartłomiej Kluth, Wojciech Żaliński (1).

 

Autor: Radosław Dudek

Czytaj także

Komentarze

Komentarze: 1

Rozwiąż działanie =

Gwardzistów 1944 2023-04-23 17:29:36

Hehe

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij