2012-10-14 14:46:27

Karpaty Krosno ograły lidera. Pierwsza porażka Tomasovii

Karpaty Krosno pokonały Tomasovią Tomaszów Lubelski 2-1 przed własną publicznością. Goście doznali pierwszej porażki w tym sezonie.
 
Po jedenastu meczach bez porażki i dziewięciu kolejnych zwycięstwach bez punktów zostali gracze Tomasovii Tomaszów Lubelski.
 
Pierwsze punkty w tym sezonie stracili w starciu Karpatami Krosno, które kryzys mają już chyba za sobą.
 
Faworytem pojedynku mimo wszystko byli goście i to oni jako pierwsi trafili do siatki. Od 10. minuty ekipa z Lubelszyzny prowadziła 1-0 po golu Ihora Paskiwa.
 
Gospodarze odpowiedzieli dopiero po przerwie, ale za to bardzo skutecznie. W ciągu zaledwie trzech minut nie tylko wyrównali, ale zdołali objąć prowadzenie.
 
Do bramki trafiali kolejno Michał Zajdel i Paweł Fydrych (z rzutu karnego).
 
Goście długo próbowali wyrównać, ale im się nie udało. W doliczonym czasie gry zrobiło się bardzo ostro, a po brutalnym faulu z boiska wyleciał Piotr Joniec.
 
KARPATY KROSNO - TOMASOVIA TOMASZÓW LUBELSKI 2-1 (0-1)
Bramki: Zajdel (57), Fydrych (60-karny) - Paskiw (10)
 
Karpaty: Hajduk - Woźniak, Chmielowski, Czopko, Włodarski - Korzeniowski (46. Zarzyka), Zajdel, Fydrych, Kozieł, Buczek (82. Mikulec) - Liput (67. Nikody, 87. Stanisz)
 
Tomasovia: Bartoszyk - Bojarczuk, Janiec, Chwała, Skiba - Żurawski (63. Baran), Głaz (63. Wawryca), Raczkiewicz, Paskiw (82. Zatorski), Słotwiński (76. Kozyra) - Mychalczuk
 
Sędziował: Paweł Charchut z Rzeszowa. Żółte kartki: Zajdel, Liput - Bartoszyk, Chwała, Joniec. Czerwona kartka: Joniec (90, brutalny faul). Widzów: 500
 

Czytaj także

Komentarze

Skomentuj przez Facebook

Skomentuj bez logowania

Komentarze: 0

Rozwiąż działanie =

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem